sobota, 20 czerwca 2015
piątek, 19 czerwca 2015
Moja walka z hashimoto 02
Tłuszczowi pomocnicy czyli łupnij ze mną kokosa i przytul świnkę
Codziennie robię super mleczko kokosowe,
przygotowuję je tak, że mam około 750ml do 1litr gotowego napoju.
Mleko robię, wstawiam do lodówki, na drugi dzień mam już mleko z pięknym kawałem pachnącego tłuszczu kokosowego, najpierw zjadam tłuszczyk, i popijam mleczkiem z dodatkiem kurkumy, cynamonu i goździków.
Tak straszliwie jestem spragniona mleka, że "udój" z poprzedniego dnia wystarcza mi na cały następny dzień.
A skoro nie mogę pić mleka z krowy ani z kozy z prawdziwą kawą, to popijam kokosa z kawą z palonych żołędzi z dodatkiem kardamonu i posłodzonej ksylitolem :-) Czasem trzeba zaszaleć ;-)
A skoro nie mogę pić mleka z krowy ani z kozy z prawdziwą kawą, to popijam kokosa z kawą z palonych żołędzi z dodatkiem kardamonu i posłodzonej ksylitolem :-) Czasem trzeba zaszaleć ;-)
Nie jest to oczywiście to co prawdziwa kawa z krową, choć krowiny nie żłopałam tak dużo i ochoczo jak kokoska.
No ale jak nie można pić nic innego to się pije co się samemu udoi ;-P
Jeszcze pyszniejszy jak ten mlek z prawdziwego owoca kokosowego, gdy samemu się rozłupie, obierze ze skorupki, co jest mordęgą, a potem ukręci białą maź ;-P
Mleko kokosowe
100g wiórków kokosowych
woda
1 łyżeczka ksylitolu
Wiórki zalać wrzątkiem w dużej misce, one tak sobie leżą i stygnąc nabierają mocy.
Jak już są zimne całość przelać do koktajlownicy, może być melakser oczywiście lub inne przystosowane ku temu ustrojstwo.
Miksować kilka minut, dolać stopniowo gorącą wodę i znów miksować i miksować, dodać ksylitol.
Mam podziałkę w moim urządzeniu i najczęściej dopełniam wrzątkiem do 1250ml.
Do miski wkładam gęste sito, które wykładam gazą.
I na to wszystko wlewam płyn wraz z wiórami.
Znów czekam aż przestygnie.
Masa nie może być zbyt ciepła bo można dłonie oparzyć gdy będziemy wyciskać z całej siły mleko z wiórów.
Jak się tak mocno wyciśnie i wydusi płyn, do ostatniej kropelki, to wtedy można mleko przelać do słoików
i odstawić do lodówki gdzie mleczko szybko ostygnie, a na nim utworzy się miły dla oka, twardy, pyszny i bardzo zdrowy tłuszcz kokosowy
Skwarki domowe ze świni
Chyba miałam około kilogram, może ciutkę więcej słoniny,
jak się zasmażyło to około 800ml się porobiło.
Oczywiście słoninę trzeba pokroić najpierw drobniutko, swoimi łapętami lub czasem można wykorzystać współmałżonka do tej czynności mało twórczej :-)
jak się zasmażyło to około 800ml się porobiło.
Oczywiście słoninę trzeba pokroić najpierw drobniutko, swoimi łapętami lub czasem można wykorzystać współmałżonka do tej czynności mało twórczej :-)
Była słoninka są skwarki. No i jest zapasik na tydzień albo i dwa :-P
Moja walka z hashimoto 01
podnoszenie odporności i likwidacja stanu zapalnego
Toczę dalszą walkę z kolejną nieuleczalną chorobą, którą znów chcę wygrać.
Cały czas jest bardzo ostry stan zapalny z ogniskami, dużym guzem, brak odporności - dwukrotnie poniżej normy, stan zapalny adekwatnie też dwa razy większy niż przewiduje norma.
Zażywam trochę proszków by zlikwidować zapalenie:
goździki
cynamon cejloński
kurkuma
piperyna
imbir
olej kokosowy nierafinowany z pierwszego tłoczenia
Na podniesienie odporności:
kwas askorbinowy lewoskrętny
żeń szeń syberyjski
grzybki: shitake, reishi, maitake
tran z rekina
sok z aloesu - znalazłam jeden bez dodatków, konserwantów, cukru i w przyzwoitej cenie http://www.aptekadziecka.pl/product-pol-7163-Sok-z-aloesu-500ml-Donum-Naturea-II.html
najlepsza butla 500ml z powodu krótkiego okresu przydatności. Całość po otwarciu zdatna jest do spożycia przez 3 tygodnie.
środa, 17 czerwca 2015
Najpyszniejsza forma truskawek
Cytat dnia:
Swoje życie musimy budować na fundamencie miłości. Nie ma innej drogi...
Truskawki pieczone
1kg truskawek
3 łyżki octu balsamicznego z Modemy
9 łyżek cukru (lub ksylitolu)
Truskawki przekroić na pół, dodać cukier, ocet, wymieszać.
Ocet ma przeciwdziałać wydzielaniu się zbyt dużej ilości soku z truskawek.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 170 stopni na 40 minut.
Ostudzić, zmiksować. Używać do produkcji lodów truskawkowo-śmietankowych, do polewania lodów, gofrów, naleśników i innych cudowności.
One są prze genialne :-) To, dotychczas, najlepsza wersja truskawek jaką jadłam. nic się nie rozpada jak podczas duszenia czy też gotowania, pięknie zachowują kształt i nie są rozpaćkane.
Przepyszne są gdy tylko jedną część z truskawek się zmiksuje, a drugą domiesza w całości, pycha.
Z powodów zdrowotnych nie używam cukru ale z cukrem są równie wspaniałe :-)
tutaj już usmażone :-P
i zmiksowane.
Porozdzielałam do pudełeczek i zamroziłam tak 3kg truskawek :-)
piątek, 12 czerwca 2015
Ślicznotka na talerzu
Powolutku zaczynam wracać do świata żywych. Ogólnie kulinarna posucha, mogę jeść tak niewiele składników, że mi się odechciewa wszystkiego.
śniadanie jajeczka na własnej produkcji, smalcu ze skwarkami i cebulką
do tego ogórek kiszony, smutek normalnie :(
Na obiad udusiłam ośmiornicę,
dla mnie powinna być jedynie sama ona i burak lub ogórek lecz zaryzykowałam dodając makaron ryżowy. I to był wielki, ogromny błąd, po godzinie niestety mogłam odczuć skutki tej rozpusty - uporczywy kaszel przez wiele godzin :(
Kolacja, jajecznica na smalcu ze skwarkami i uduszonej marchewce, ogórek kiszony, bleh
śniadanie jajeczka na własnej produkcji, smalcu ze skwarkami i cebulką
do tego ogórek kiszony, smutek normalnie :(
Na obiad udusiłam ośmiornicę,
dla mnie powinna być jedynie sama ona i burak lub ogórek lecz zaryzykowałam dodając makaron ryżowy. I to był wielki, ogromny błąd, po godzinie niestety mogłam odczuć skutki tej rozpusty - uporczywy kaszel przez wiele godzin :(
Dla V. zestaw ciekawszy i kolorowy
czwartek, 7 maja 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)














