niedziela, 30 sierpnia 2015

"Jak pięknie jest umierać między gołębiami"

   Późna noc, a ja nos w ścianę i oglądam genialny "Warsaw by night" pani Celińska zaśpiewała "Jak pięknie jest umierać między gołębiami", holender, no i wzruszyłam się...
więc szukać przegrzebywać jęłam ochoczo i znalazłam :-)
Wykonanie Nosowskiej ponadczasowe pięknie wzruszające wybitnie :-)




Jak pięknie jest umierać między gołębiami,
szum białych piór,
tak blisko chmur,
a w dole mur i miasto z kominami.

Jak pięknie jest umierać między gołębiami,
twój Anioł Stróż
tuż-tuż, tuż-tuż,
a w dole kurz i plac ze straganami.

Jak pięknie jest umierać między gołębiami,
do nieba krok,
do słońca skok,
a w dole mrok grzesznicy z grzesznicami.

Jak pięknie jest...

środa, 26 sierpnia 2015

Wyloguj się





Hahaha, no nie tylko młodzież, 
o zgrozo, dorośli też potrafią się zachowywać idiotycznie komentując każdy durny wpis czy fotkę na FB ;-P

piątek, 21 sierpnia 2015

Sezon owocowy ;-)


 Mrożonek tworzenie i w garze warzenie

już młode jabłka na straganach, i te.. nooo, węgierki mięciutkie się pojawiły



Bdżoskwinia :-) 
nasza, polska, z polskich drzew na polskiej ziemi wyrośniona


Znów goronc, Eryk ciapaga śpi wyciągniony,
tylko dlaczemu na biurku?!? Wrrrr,
Dłoń na myszy i pod kocim zadkiem, rzeczywiście, bardzo komfortowa sytuacja dla ręki mej
Dokładnego pomiaru dokonałam i mam 80cm żywego kota

środa, 19 sierpnia 2015

Sierpień, tfffu! ;-P

Obserwowałam jak to koty nie znoszą upałów.
Ano, bardzo nie znoszą ;-P
Najlepsze pozycje do nie znoszenia są na plecach i w pudełku, lecz nie wiedzieć czemu lepiej upały są nieznoszone w pudełku stojącym, w pionie, w poziomie widać, że system chłodzenia i wentylowania nie działa w odpowiedni sposób.



To spojrzenie mówi samo za siebie: 
idź se, nie pacz, jak paczysz to mi cieplej się robi od tego paczenia, sio ode mnie!!! :-P

Z tego wszystkiego, znaczy z upału, coś mi się w głowę zrobiło i poszłam przerobić ogórki bez skórki, takie ogórki bez ubrania chłodniejsze mi się zdały :-)

Moje golaski w niewoli słoika.
Pana Słoika :-) 
Pamiętacie Słoika, który mówi? :-)


Wczoraj w godzinach późno nocnych, gdy ciut zimniej się zrobiło poczyniłam mięcho.
Szponder bardzo ładny kupiłam i go usmażyłam, potem w grzybkach poddusiłam,
i jest idealny :-)


Podwójnie palma mi odwaliła, wszystko z powodu afrykańskich upałów oczywista,
no i zapomniałam, że kwiaty za oknem należy podlewać dwa razy dziennie,
ale jak zwykle coś mi się poprzestawiało i kwiaty co dwa dni podlać zaczęłam, no i uschło im się na pieprz. Dlatego z samych czubków, które się zachowały, zerwałam kwiateczków kilka, al;e kwiatki jak to kwiatki, długo nie postoją już je łakomy kocur szarie okrutnie, wrrrr.



wtorek, 18 sierpnia 2015

nasz Dąbrowiaczek kochany - Dawid Podsiadło

Patrick The Pan "Niedopowieści" Dawid Podsiadło - śpiew i puzon



Kawa "parzona" na zimno, czyli Cold Brew Coffee


Cytat dnia:
To o czym milczysz w kolce obrośnie i wróci z podwójną siłą.


Kawa Cold Brew Coffee idealna na upalne dni


      Cold Brew jest łagodne i nie ma gorzkiego posmaku. Doskonale nadaję się jako baza do kawy mrożonej lub po prostu jako napój.
      Jeśli zamierzasz schłodzić się w gorący dzień i napić się dobrej kawy, to Cold Brew będzie idealne. Jeśli szukasz sposobu na łagodną filiżankę przyjemności, jest to doskonała metoda na jej przygotowanie. Przygotowanie Cold Brew jest bardzo proste. Ogólnie zostawiasz zmieloną kawę w wodzie przez 8, 12 lub więcej godzin, a następnie ją odcedzasz.
     Otrzymujesz w ten sposób koncentrat kawowy, który nadaje się do spożycia przynajmniej przez tydzień. Czego więcej chcieć? Zalety tego sposobu przygotowania zimnej kawy według mnie są następujące:
  1. Jest to sposób prosty.
  2. Przygotowana tak kawa jest mniej kwaskowa, co wiele osób uzna za korzystne dla żołądka.
  3. W każdej filiżance takiej kawy jest więcej kofeiny w porównaniu do kawy parzonej.
  4. Metoda Cold Brew pozwala przygotować kawę mniej gorzką, co podkreśla jej łagodny smak.
  5. Dzięki Cold Brew, pojawia się inna paleta smaków kawy. Bez typowej goryczy, uwydatniają się owocowe, czekoladowe, waniliowe i inne nuty smakowe. Nawet jeśli lubisz kawę parzoną, ta przygotowana na zimno zapewni Ci wspaniałą odmianę
Najlepsze proporcje to 1/3 szklanki mielonej kawy na 1 szklankę wody.

  • 1 i 1/3 szklanki świeżo mielonej kawy. Osobiście wolę ziarna średnio palone;
  • 4 szklanki wody.
  1. Wlej wodę i wsyp kawę do prasy francuskiej lub słoika. Dobrze wymieszaj. Przykryj i pozostaw w temperaturze pokojowej na minimum 8 godzin lub maksymalnie 24 godziny.
  2. Umieść filtr do kawy w drobnym sitku nad odpowiednio pojemnym naczyniem. Powoli przecedź ją przez filtr. W ten sposób otrzymasz koncentrat.
  3. Koncentrat trzymaj w lodówce. Przed podaniem rozcieńcz według preferencji. Najpopularniejsze proporcje to jeden do dwóch (1/3 koncentratu do 2/3 wody). Aby uzyskać mocniejszą kawę, wymieszaj koncentrat z wodą w stosunku 1/1.
Koncentrat można przechowywać przynajmniej przez tydzień. Otrzymana ilość kawy: 4 szklanki koncentratu (co wystarczy przynajmniej na 8 szklanek kawy).

Żródło
https://swiezopalona.pl/blog/kawa-cold-brew-idealna-na-upalne-dni
 

czwartek, 6 sierpnia 2015

:-)

 Cytat dnia:
Czujność jest pojęciem absolut­nym. Nie istnieje coś takiego jak średnia czujność. Człowiek jest al­bo bardzo czujny, albo martwy. Może chodzić i oddychać, ale już jest martwy mimo to. 


      W "Castoramie" miałam zważyć trochę wkrętów do gipsu.
Poszłam po woreczek. Kurde flaczek, no cieńszych już się nie dało powiesić dla klientów!
Mamrocząc pod nosem, nasypałam szufelką wkrętów, poszłam ważyć.
Przydusiłam klawisz, nic, drugi raz, nic, wrrr.
Wzięłam się na sposób i przycisnęłam dwoma palcami wskazującymi na raz, no i poszłooo :-)
Skręciłam mocno woreczek,  by zakleić końcówkę. Położyłam na dłoni worek, ułożyłam naklejkę i żeby lepiej się przykleiła, na tym całym skrętasie, mocno przyklepałam i AŁŁŁŁAAAAA!!!!!!!!!!!!!!
35 dag wkrętów przebiło torebeczkę i wbiło się w me obie dłonie.
Mina V. bezbłędna :-)
       Śmialiśmy cały czas zmierzając ku kasom, ja z woreczkiem na dłoni, V. z pięknym wiatrakiem kolumnowym pod pachą :-)

      Drzwi wszelkich sklepów, działające na czujkę ruchu, mnie nie widzą :-(
idąc pewnym krokiem, centralnie rąbię się w drzwi, dopiero gdy się w nie wmontuję, łaskawie raczą się otworzyć.
Nie wiem czy ja taka niewidoczna, przezroczysta czy też zaskakuję je zbytnią szybkością, no nie rozumiem.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Marmolada wiśniowa


       Tak na wspomnienia mnie naszło i wymyśliłam by zrobić coś podobnego do twardej marmolady z PRLu i smak jest prawie identyczny, brakuje  jedynie nuty jabłka i śliwki ale jeszcze popracuję nad składem.

Podstawa to:
1kg cukinii
1kg wiśni
cukier
galaretka pomarańczowa
galaretka wiśniowa



konsystencja niezła, da się kroić i nie spodziewałam się żę smak będzie aż tak trafiony jest prze genialny, oderwać się nie można :-)


Aby nie było tak słodko zrobiłam koktajl zdrowotnościowy z jarmużu, bananka i wody
Z liści jarmużu wycinam żyłki. kroję drobno, sparzam wrzątkiem :-)
dodaję banan i miksuję, z tą wodą od zaparzania oczywiście :-)


zdjęcia koktajla niet, został wyżłopany ;-P

sobota, 1 sierpnia 2015

Miasto Szczecin


Przepiękny budynek - zakochałam się :-)
obecnie mieści się tu Wyższa Szkoła Zarządzania w Szczecinie :-(
a ja, ot durna ,miałam nadzieję na pałac





Fontanna


Urząd Morski w Szczecinie

Przez okna, deszczową, szybę