środa, 26 lipca 2023
wtorek, 30 sierpnia 2022
poniedziałek, 15 sierpnia 2022
Pomidory 2022
Pomidor koktajlowy "Żółta gruszka"
Drobne pomidorki, bardzo późne - zaczynają dojrzewać w połowie sierpnia w foliaku jak i na zewnątrz.
Lekko kwaśny, mało słodki, nic szczególnego, krążą mity, że ma smak cytryny ale to niestety jakieś fantazje, z cytryny ma jedyne podobieństwo kolorystyczne. Niewielka ilość na jednej roślinie. Nie dodawałam do sałatek, jedliśmy prosto z krzaka.
Nie jest to odmiana jakaś super. W tym roku 3 roślinki pod folią, 10 na powietrzu. Krzak wysoki na 180cm. nie jest oblepiony pomidorami, raczej wygląda dość marnie ;)
Dziennie, gdy już są dojrzałe zbieram ok. 10-15szt.
Na przyszły rok tylko do gruntu kilka roślinek, do foliaka się nie opłaca.
W przyszłym roku 8 krzaczków jak nie 10 :)
"Odmiana wysoka, o ciągłym typie wzrostu, do uprawy w gruncie przy palikach oraz pod osłonami" i to się zgadza, jest środek sierpnia i pomidory mierzą sobie 2 metry.
Smak słodki z kwaskową galaretką, ciężko określić kiedy można go zerwać, wydaje się, że jest już odpowiedni, bo wybarwiony i miękki od dołu, jednak po zerwaniu przy szypułce jest jeszcze zielony i niedojrzały, chyba taka jego uroda, że ma zielony "ogryzek", bo ile można trzymać by całkowicie dojrzał!?
Pomidor duży, okrągły, mięsisty i słodki, najlepszy pomidor, jak do tej pory, ma cieniutką skórkę, którą bez problemu, i bez sparzania wrzątkiem, można zdjąć
To jest mój faworyt na ten sezon, tylko 5 krzaczków mam, uprawiam na dwa pędy. Pomimo, że to najcięższy wagowo owoc, z mojej małej kolekcji, gałązki się nie łamią co jest ogromną zaletą.
Po odbyciu leżakowania w pudełku z jabłkami, raczyły dojrzeć, smak ciekawy, są słodkie, smak zupełnie nie pomidorowy.
niedziela, 31 lipca 2022
Pomidory, lato 2022
Moje wysiewy: średni koktajlowy Tigerella i Black Ball,
oba smaczne słodkie, żółty bez nazwy kupiony w Biedronce do pobrania nasion, jest bardzo smaczny, słodziutki, wszystkie trzy odmiany nie są kwaśne. Tigerella nie dojrzewa do końca, przy szypułce jest zielona i dlatego też ma twardy zielony głąbek do wyplucia ;)
zielone (Bycze Serca), niestety,były zbyt ciężkie i całą kiścią postanowiły oderwać się od macierzy, teraz dojrzewają w warunkach kuchennych
ten żółty naprawdę jest wielki :D
i wybryk natury,
miał być wielki, ogromny pomidor typu Bycze Sercem lecz jako jedyny bardzo duży krzak, w celach doświadczalnych, został posadzony do 20litrowej donicy i wystawiony na bardzo nasłoneczniony balkon, niestety eksperyment nieudany, owoce to miniaturki :)
piątek, 2 października 2020
Żywokost
Odwar
4 łyżki korzeni lub 2 łyżki ziela zalać 2 szkl. wody;
gotować 10
minut; odstawić na 10 minut; przecedzić.
Uzupełnić brakującą ilość wody. Pić
4-6 razy dz. po 50-100 ml; dzieci ważące 10-15 kg - 15 ml, 20-25 kg - 25 ml, 30-35 kg - 40 ml, 40-45 kg - 50 ml, 4-6 razy dz.
Odwar można osłodzić miodem. Korzeń jest wartościowszy od ziela - jeżeli chodzi
o złamania kości, nieżyty układu oddechowego i chorobę wrzodową.
Olej żywokostowy - Oleum Symphyti
1 szkl. świeżych lub suchych korzeni
zaleć 300 ml oleju lub oliwy o temp. 60 stopni C; wytrawiać 14 dni;
przefiltrować,
W chorobie wrzodowej, osłabieniu, schorzeniach skórnych,
hemoroidach i zaparciach zażywać 3 razy d7. po 1 łyżce. Używać zewnętrznie przy
leczeniu wyżej wymienionych schorzeń oraz do maseczek i przemywań skóry zdrowej
w celach pielęgnacyjnych. Doodbytniczo podaje się 100-200 ml oleju o temp. 38°C.
Maść żywokostowa - Ung. Symphyti
- olej żywokostowy - 1 łyżka
- wyciąg glicerynowy z żywokostu - 1 łyżka
- podłoże maściowe (Linomag - krem lub maść, Alantan - maść, lanolina, euceryna, maść z wit. A lub tranowa) - 60 g
- silnie sproszkowany (zmielony) suchy korzeń żywokostu - 1 łyżeczka od herbaty (płaska).
Sposób przyrządzenia maści żywokostowej: do moździerza umieszczonego na gorącej maszynce elektrycznej włożyć podłoże maściowe i gdy ulegnie ono rozpuszczeniu - wlać do moździerza olej żywokostowy wymieszany z proszkiem żywokostowym, wymieszać. Następnie wlać glicerynowy wyciąg żywokostowy i ucierać składniki aż utworzą jednolitą masę, stale jednak podgrzewając. Maść przechowywać w zimnym miejscu i szczelnie zamkniętą. Chore miejsca pokrywać nią 3 razy dz. Jeżeli chcemy maść żywokostową używać do natłuszczania warg i skóry (jako naturalny kosmetyk) to nie dodajemy proszku żywokostowego podczas jej produkcji.
Proszek żywokostowy - Pulvis Symphyti
suchy korzeń zmielić na pył.
Zażywać 3-4 razy dz. po 1 płaskiej łyżeczce, dobrze popić. Stosować też jako
zasypkę leczniczą.
Mel Symphyty
na każdą łyżeczkę proszku żywokostowego dać 1 łyżkę miodu
i pół łyżeczki gliceryny, wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżce.
Wyciąg glicerynowy-żywokostowy
pół szkl. świeżego lub suchego korzenia
zalać 300 g
gliceryny; wytrawiać 7 dni; przecedzić. Zażywać 1-2 razy dz. po 1 łyżce Przy
zaparciach połączonych z zaburzeniami trawiennymi i bólami brzucha. Przed
zażyciem zmieszać z 100 ml soku cytrynowego lub innego.
Rp. Syropek żywokostowy - Sirupus Symphyti
4 łyżki suchego korzenia
zalać 2 szkl. wody; gotować 10 minut; przelać przez gazę i nie uzupełniać
brakującej ilości wody. Do wywaru wlać 100 ml miodu, wsypać pół szkl. cukru i
mieszać aż do rozpuszczenia oraz połączenia składników. Na końcu dodać sok z
jednej cytryny i 30 g
gliceryny, wymieszać. Zażywać 4-6 razy dz. po 1 łyżce. Przed zażyciem
wstrząsnąć. Przechowywać w chłodnym miejscu.
https://rozanski.li/769/symphytum-zywokost/
wtorek, 8 października 2019
Likwiduję biuro i łuskanie fasoli
wszystkie 3 ściany zarośnięte fasolami musiałam ogołocić,
część strąków zdążyła pięknie uschnąć inne są zielone, świeże i soczyste, no to siedziałam i łuskałam jak Kopciuszek groch ;)
Groszek ozdobny, wycinanki
Pomimo nagłych wczesnych przymrozków świetnie trzyma się groszek i róże,
co dziwne róże mają całe mnóstwo pączków, pełnia rozkwitu :) jest to czwarte kwitnienie po kolejnych cięciach.
Groszek niestety musiałam wyrwać i pozrywać z płotu w kilku miejscach ogrodu oczywiście też wyrósł niekontrolowanie :)
Z tego co wyczytałam gdy groszek przekwitnie to już po nim i tak sobie wymyśliłam, że będę eksperymentalnie każdą przekwitłą gałązkę, która zaczyna wytwarzać strączki, wycinać.
No i się udało, groszek pod wpływem wycinki niesamowicie zaczął się rozrastać i kwitnąć jak ogłupiały. Najpierw mocno poszedł do góry, potem pociągnęłam go poziomo :-)
Usuwając go dzisiaj zauważyłam, że długość takiej, poplątanej, łodygi to 3 do 4 metrów, więc warto było :)
i dziubdziu rubdziu obieranie nagietkowych płatków
Moja rabatka kwietna :)
To nie jest celowy zabieg,
wszystko co białe (smagliczka) i żółte (nagietki) to samosiejki, które były wysiane, w niewielkich ilościach, tylko od strony ulicy, dwa lata wcześniej,
Już drugi rok się rozsiewa po całym terenie, rośnie nawet na ścieżkach pokrytych agrotkaniną, i z tego co mogłam zaobserwować nie wymagają podlewania :)
Ostatnie zbiory dyniek :)
Uwielbiam patrzeć na dynie ozdobne :-)
Turbany poszalały, no nigdy nie widziałam takich mutantów z wodogłowiem, te czapeczki powinny być maleńkie, takie ledwo ledwo zakrywające główkę :D
patyczki w kolorze brązowym to amarantus cięty w zeszłym roku


























































