piątek, 19 czerwca 2015

Moja walka z hashimoto 01


podnoszenie odporności i likwidacja stanu zapalnego


Toczę dalszą walkę z kolejną nieuleczalną chorobą, którą znów chcę wygrać.
Cały czas jest bardzo ostry stan zapalny z ogniskami, dużym guzem, brak odporności - dwukrotnie poniżej normy, stan zapalny adekwatnie też dwa razy większy niż przewiduje norma.

Zażywam trochę proszków by zlikwidować zapalenie: 
goździki
cynamon cejloński 
kurkuma
piperyna
imbir
olej kokosowy nierafinowany z pierwszego tłoczenia

Na podniesienie odporności:
kwas askorbinowy lewoskrętny
żeń szeń syberyjski
grzybki: shitake, reishi, maitake
tran z rekina
sok z aloesu - znalazłam jeden bez dodatków, konserwantów, cukru i w przyzwoitej cenie http://www.aptekadziecka.pl/product-pol-7163-Sok-z-aloesu-500ml-Donum-Naturea-II.html
najlepsza butla 500ml z powodu krótkiego okresu przydatności. Całość po otwarciu zdatna jest do spożycia przez 3 tygodnie.






środa, 17 czerwca 2015

Najpyszniejsza forma truskawek

Cytat dnia: 
Swoje życie musimy budować na fundamencie miłości. Nie ma innej drogi...


Truskawki pieczone

1kg truskawek
3 łyżki octu balsamicznego z Modemy
9 łyżek cukru (lub ksylitolu)

Truskawki przekroić na pół, dodać cukier, ocet, wymieszać.
Ocet ma przeciwdziałać wydzielaniu się zbyt dużej ilości soku z truskawek.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 170 stopni na 40 minut.
Ostudzić, zmiksować. Używać do produkcji lodów truskawkowo-śmietankowych, do polewania lodów, gofrów, naleśników i innych cudowności.


            One są prze genialne :-) To, dotychczas, najlepsza wersja truskawek jaką jadłam. nic się nie rozpada jak podczas duszenia czy też gotowania, pięknie zachowują kształt i nie są rozpaćkane.
Przepyszne są gdy tylko jedną część z truskawek się zmiksuje, a drugą domiesza w całości, pycha.
Z powodów zdrowotnych nie używam cukru ale z cukrem są równie wspaniałe :-)



tutaj już usmażone :-P

 i zmiksowane. 
Porozdzielałam do pudełeczek i zamroziłam tak 3kg truskawek :-)


piątek, 12 czerwca 2015

Ślicznotka na talerzu

Powolutku zaczynam wracać do świata żywych. Ogólnie kulinarna posucha, mogę jeść tak niewiele składników, że mi się odechciewa wszystkiego.

śniadanie jajeczka na własnej produkcji, smalcu ze skwarkami i cebulką
do tego ogórek kiszony, smutek normalnie :(


 Na obiad udusiłam ośmiornicę,
dla mnie powinna być jedynie sama ona i burak lub ogórek lecz zaryzykowałam dodając makaron ryżowy. I to był wielki, ogromny błąd, po godzinie niestety mogłam odczuć skutki tej rozpusty - uporczywy kaszel przez wiele godzin :(


 Dla V. zestaw ciekawszy i kolorowy

Kolacja, jajecznica na smalcu ze skwarkami i uduszonej marchewce, ogórek kiszony, bleh

wtorek, 28 kwietnia 2015

Cytat dnia:
Polak Katolik, w dzień złodziej, wieczorem alkoholik 

 Chodzi za mną od tygodnia, łazi bym powiedziała nawet, 
jestem w niewoli tego utworu :-)
Uwielbiam ich :-*



środa, 18 marca 2015

Ctat dnia:
Aaaaaa już jest wiosna! Aaaaaa dłuższe dnie!
Aaaaaa kwiaty rosną! Aaaaaaa... głupie, nie?
                                               
Kabaret Potem

wtorek, 3 marca 2015

dlaczego człowiek uświadamia sobie co jest w życiu ważne dopiero wtedy, gdy jest za późno?