środa, 14 stycznia 2015

"Whiplash"



Dawno nie widziałam tak rewelacyjnego filmu :-)
Z ekranu wylewają się nie tylko cudowne i pieszczotliwe dla ucha dźwięki, a także strugi krwi i potu.
Konieczny do obejrzenia dla tych co kochają dobrą muzykę.
Pozostaję w zachwycie i nie mogę z niego wyjść :-)




wtorek, 13 stycznia 2015

Dzień dobry


Eryk słodki gamoń gamoniowaty :-)


zdejmnij kobieto mi to z gełowy


dziwna kocia filozofia - toaleta w rurze
zdjęcia robione kalkulatorem




poniedziałek, 12 stycznia 2015

Dzień sprzątania biurka :-)

Cytat dnia:
Albert Einstein zadał sobie kiedyś pytanie, które wydrukowane zawisło nad niejednym biurkiem: Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

Czytaj więcej na:
http://praca.trojmiasto.pl/Jak-swietujesz-Dzien-Czystego-Biurka-n65464.html#tri
 "Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu
oznaką czego jest puste biurko?
                                                                                           Albert Einstein


Albert Einstein zadał sobie kiedyś pytanie, które wydrukowane zawisło nad niejednym biurkiem: Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

Czytaj więcej na:
http://praca.trojmiasto.pl/Jak-swietujesz-Dzien-Czystego-Biurka-n65464.html#tri
Albert Einstein zadał sobie kiedyś pytanie, które wydrukowane zawisło nad niejednym biurkiem: Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

Czytaj więcej na:
http://praca.trojmiasto.pl/Jak-swietujesz-Dzien-Czystego-Biurka-n65464.html#tri
    Rano usłyszałam, że dziś jest Dzień sprzątania na biurku, szybko pobiegłam do ofisu :-P i zrobiłam zdjęcie swojego biureczka.
Po chwili były analizy biurek i aż się bałam tego mojego bałaganu,
który tym razem nie jest jakiś przeraźliwy (nie stoją kubki i talerze i inne śmieci się nie walają) ale miałam obawy co do mojego rozgardiaszu, który może też niezbyt dobrze o mnie świadczyć i co on o mnie powiedzieć może.
I miłe rozczarowanie, biurka zagracone świadczą o dużej kreatywności, ha! Uporządkowane biurka introwertyków, czyściutkie należą do nudziarzy, hyhyyy :-)
I moje biurko jest baaardzo aż za bardzo spersonalizowane :-)
Niestety siedzę na miękkim kożuszku i to nie za fajne, uległa jestem, eh! :-)
Samoocena mi się podniosła z tego wszystkiego niesamowicie, hłe hłe ;-)


czwartek, 8 stycznia 2015

czwartek, 1 stycznia 2015

Kot na Nowy rok

        Eryk łaził, marudził, wpychał głowę w ręce, darł się i ciagle prosił o zainteresowanie. Drugi kot na szczęście spał. Złapałam dziada i starą bluzkę, odcięłam rękaw, bluzce nie dziadowi, wycięłam dwie dziurki.
 A niech ma na święta gdzina! Ostatni dzień świąteczny, niech się cieszy, hłe, hłe.
Teraz łazi ocierając się o wszystko, i ma zajęcie, a ludzie święty (jak to na święta być powinno) święty spokój ;-)




Zwyczajny dzień

     Dzień dzisiejszy był wielkim zaskoczeniem, uzmysłowiwszy sobie że ów dzień to CZWARTEK!
Zaskoczenie tym większe im większe odczucie, że jednak powinien być to wtorek, a jednocześnie ucieszenie z powodu już prawie weekendu. I tak siedzę w tym nagłym osłupieniu od 17 z minutami i nie mogę wyjść z niego ;-)

      Klawiatura mi strajkuje. Nie wybija m, n, h, y,  co za tym idzie mam też problem z "ń" i muszę walić w dany klawisz, albo i dwa, a nawet trzy czasem, jak oszalała, by wstawić daną literkę pomiędzy te już istniejące.
Co jest bardzo frustrujące, czytając coś co się napisało i nie widząc w tym żadnego sensu, a zawód tym większy, że podczas oszalałego i bezsensownego stukania jak dzięcioł, nagle z zaskoczenia pojawia się cały ciąg jednej literki, które trzeba kasować. Co za życie! ;-)
Notorycznie używam słowa "większy", ki diabeł!?

     Ubrałam się, zapięłam płaszczo-kurtkę, poczuwszy nagły luz w obrębie szyi zdziwiłam się, klepiąc szyję, mamrocząc przy tym,  pod nosem, sama do siebie: "gdzie jest ten... no ten nooo, ten taki na szyję... nooo... Naszyjnik?!!!! Nieee, taki..., aaa szalika wcześniej nie okręciłam wokół szyi".
Co raz częściej nie mogę znaleźć właściwego słowa, czyżby zbliżał się wujek na "a"?!?

Na śniadanie sałatka,
na obiad sałatka,
na podwieczorek sałatka,
na kolację sałatka ;-P
za plecami słyszę: chcesz trochę sałatki? :-)