czwartek, 6 sierpnia 2015

:-)

 Cytat dnia:
Czujność jest pojęciem absolut­nym. Nie istnieje coś takiego jak średnia czujność. Człowiek jest al­bo bardzo czujny, albo martwy. Może chodzić i oddychać, ale już jest martwy mimo to. 


      W "Castoramie" miałam zważyć trochę wkrętów do gipsu.
Poszłam po woreczek. Kurde flaczek, no cieńszych już się nie dało powiesić dla klientów!
Mamrocząc pod nosem, nasypałam szufelką wkrętów, poszłam ważyć.
Przydusiłam klawisz, nic, drugi raz, nic, wrrr.
Wzięłam się na sposób i przycisnęłam dwoma palcami wskazującymi na raz, no i poszłooo :-)
Skręciłam mocno woreczek,  by zakleić końcówkę. Położyłam na dłoni worek, ułożyłam naklejkę i żeby lepiej się przykleiła, na tym całym skrętasie, mocno przyklepałam i AŁŁŁŁAAAAA!!!!!!!!!!!!!!
35 dag wkrętów przebiło torebeczkę i wbiło się w me obie dłonie.
Mina V. bezbłędna :-)
       Śmialiśmy cały czas zmierzając ku kasom, ja z woreczkiem na dłoni, V. z pięknym wiatrakiem kolumnowym pod pachą :-)

      Drzwi wszelkich sklepów, działające na czujkę ruchu, mnie nie widzą :-(
idąc pewnym krokiem, centralnie rąbię się w drzwi, dopiero gdy się w nie wmontuję, łaskawie raczą się otworzyć.
Nie wiem czy ja taka niewidoczna, przezroczysta czy też zaskakuję je zbytnią szybkością, no nie rozumiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz