czwartek, 7 listopada 2019

wtorek, 15 października 2019

Pestki pigwy dla urody i nie tylko :) witamina B17

Cytat dnia:
Jeśli tylko czytam lub słyszę komunikat, że coś, przyrządzone zdrowotnie i odchudzająco, jest przepyszne, z całą pewnością do ust tego nie wezmę. Musi to być rzadkie świństwo.
 

"Amigdalina jest organicznym związkiem chemicznm z grupy glikozydów cyjanogennych"
Wiem wiem, brzmi niezrozumiale, po co komplikować skoro można prościej to wytłumaczyć ;)

Amigdalina to substancja, która siedzi w pestkach, niektórych owoców, mają ją w sobie pestki jabłek, pigwy, pigwowca japońskiego, migdałów, wiśni, czeremchy.



Robimy pestkówkę i esencję przeciwzmarszczkową. ;P




Jak szybko, "obrać", obrobić pigwowca

           Pigwy ani pigwowca nie trzeba obierać, jest to czynność zbędna i zupełnie nie potrzebna - wszystko się pięknie rozgotuje, nie ma obaw :) skórki nie należy się pozbywać.


   Jedynie powinno się usunąć pestki i otaczającą je twardą otoczkę-gniazdko.


Babranie się nożykiem to męczarnia na kilka godzin i wstręt do tej czynności przynajmniej na rok ;)
a wystarczy zaopatrzyć się w łyżeczkę do robienia kulek z miękkich owoców typu melon, arbuz :)



             Moją łyżeczkę kupiłam lata temu na targowisku za 3zł (dlatego jest taka z czochrana),
ot badziew ze stoiska z plastikowym barachłem.
Łyżeczka posiada ostre krawędzie i z twardym owocem daje sobie doskonale radę.
Oczywiście można kupić lepszą gatunkowo łyżeczkę ale tandetna radzi sobie doskonale ;)

 wydrążony owoc i połówka z gniazdkiem

            I teraz magia ;) zostawiam owoce w spokoju na 5-10 minut.
Pozostałości niedokładnie wybranych gniazd zaczynają przybierać ciemny kolor, oczywiście należy to poprawić dokładnie wykrawając je łyżeczką - przecież nie chcemy by pod ząb trafiły twarde dziady ;)

            Na początku przekrawałam owoce wzdłuż, co nie było dobrym pomysłem,
lepiej i wygodniej przekroić w poziomie, podczas drążenia w miejscu ogonka i dupki jest od razu dziurka, nie trzeba tego mozolnie wydłubywać :)




Pestek owoców nie wyrzucam :)





       

Sok z pigwowca bez cukru, erytrolu, ksylitolu i innych słodzików ;)

Jest to opcja prosta jak drut i zdrowa bez cukrowa,
p
otrzebujesz tylko li i jedynie owoców pigwowca i miód :)
Pokrojone plasterki owoców przekładam miodem

                   Po upływie godziny mam gotowy do spożycia i przechowywania sok.
Soku tego nie gotuję, nie pasteryzuję, nie podgrzewam, jedynie wlewam do butelek, słoików i przechowuję w lodówce.


        Owoce pozbawione soku duszę pod przykryciem z niewielką ilością wody, mieszam mieszam dość często, aż owoce zrobią się szkliste i zaczynają się rozpadać, w miarę potrzeby podlewam zimną wodą. Gorące przekładam do słoików. Ostudzony pigwowiec ma konsystencję twardej marmolady z kawałkami owoców.