poniedziałek, 15 września 2014

Jesienne kolorowe gotowanie :-)


Straszną ilość bakłażanów w adzyce zrobiłam
nakroiłam się jak głupia, i pocięłam paluszki :-)


i leczo w kosmicznych ilościach



 w między czasie ugotowałam duuużo kompotu na cały dzień albo i na dwa dni

i  syrop cynamonowy zrobiłam z przepisu Madame Edith http://madameedith.blogspot.com/2014/01/cynamonowa-latte.html
 pyyyszny do kawy :-P

 owocami się jeszcze pobawiłam troszkę


A kot tymczasem wiedział co zrobić w tak piękny słoneczny dzień :-)
wtarambolił się w największy bałagan i zasnął, znikając ze świata żywych na całe 6 godzinek,
Takiemu to dobrze, tyłkiem się pierdyknął tam gdzie człowiek trzyma zazwyczaj twarz i szczęśliwy.





Film widziałam - "Para na życie"

sobota, 13 września 2014

Film widziałam - "Erratum"

"Erratum" trzeba koniecznie oglądać nocą :-)
w ciszy, skupieniu, gdy nic wokół nie rozprasza.
Tempo toczącej się akcji, klimatyczne kadry jeszcze bardziej zapadają w pamięć i nie sposób nie mieć tysiąca myśli po jego zakończeniu.

Kot gra świetnie, czułam całą sobą jego smutek, ból i żal po tym jak spowodował wypadek, w którym ginie człowiek. Chodzi, szuka, dopytuje, a wokół uczucia ludzi, które wydaje się, że nie mogą ulec zmianie, a jednak tak się dzieje.

Gdy skoczyłam oglądanie okazało się, że za oknem była burza z piorunami,
nic nie słyszałam, więc film naprawdę dobry był ;-)


piątek, 12 września 2014

Kilka różnych fotek z dziś :-)


 Przez soczewkę


Magnesik se zrobiłam :-)

Moje bratki, wysiane samoistnie, 3 piętra niżej :-)
sikają na nie pijacy z pobliskiego sklepu Żabka oraz psy okoliczne.
Ciekawi mnie czy taki człowiek patrząc na wielość tegoż pięknego kolorowego kwiecia dalej ma ochotę oddawać na nie mocz czy też może sie waha sie :-)

O booosz!!! Tam jest GRZYB!!!
Na zdjęciu dopiero zauważyłam :-)

Będąc dzisiaj ze znajomą na cmentarzu zebrałam kasztany i żołędzie, a liście takie piękne już :-)

środa, 10 września 2014

Co ostatnio oglądałam w tv

Moje nocne oglądanie to jak zwykle dokument.
Tym razem bejrzałam odcinek historycznego serialu wojennego i dwa filmy dokumentalno-biograficzne o dwóch kobietach, a raczej niezwykłych osobowościach, które uwielbiam :-)

 "Młodziutka staruszka" o niezwykłym życiu i karierze przesympatycznej Stefanii Grodzieńskiej. Najbardziej wzruszyły mnie wspomnienia koleżanek ze Skalimowa i Andrusiak kochany :-) 

"Inny świat" wspomnienia o  Danucie Szaflarskiej.
Obie pozycje ogląda się z wielkim zainteresowaniem, film o Grodzieńskiej jest jednak zwyczajnym dokumentem, ciekawym i interesującym, ale nie odbiega od standardów w realizacji biografii.
     Biografia Szaflarskiej pokazana przepięknym wypracowanym kadrem, charakterystycznym dla Artura Reinharta, subtelnie czarno-białym i nastrojowo świeconym. Przemyślana obrazowo forma bardzo różnorodna stylistycznie ubarwiona świetną muzyką Włodka Pawlika. Zapomniałam dodać, że reżyserem jest nasza genialna Dorota Kędzierzawska, a sam film otrzymał, nagrodę Orła za najlepszy dokument, w roku 2014.



   Trzecią pozycją filmową, jaka mnie zainteresował,a był odcinek z serii "Portrety wojenne", bohaterem tego odcinka był Bronisław Hellwig (reżyseria Tomasz Matuszczak) Jest to historia jednego z najlepszych kierowców bojowych :-)
   Do tej pory jakoś nieszczególnie interesowała mnie tego typu tematyka, jednak przyciągnęła mnie bardzo ciekawa forma jakby fabuły ze znanymi aktorami w stylistyce komiksu przeplatana prawdziwymi wspomnieniami autentycznych ludzi.
 I to był strzał w dziesiątkę, tak zrealizowany dokument niesamowicie przykuwa uwagę i bardzo wciąga, chciało by się więcej i jeszcze więcej takich historii ale seria składa się niestety z tylko 5 odcinków :-( 
Osobę Bronisława przedstawia fenomenalny Wojciech Zieliński, którego lubię nieziemsko :-)

Smutkiem jednak napawa myśl, że tak fantastyczne filmy są nadawane w godzinach 2-3 w nocy :-(





takie tam wtorkowe fotki








sobota, 6 września 2014

Weekendowo

Reksiulo kochany :-)




ależ z niego gwiazdeczka słodka :-)

Śliczne wino, 
ale nieee, nie piliśmy, tylko opakowanie podziwialiśmy :-)



ale jedliśmy pyyyszne przepyszne pieczonki:-P

 i samolot wylądował

Piotruś kuchareczek


Ogromny kwiat - hibiskus ogrodowo


Dzień dobry! 
Zastałem Jolkę!?

Dzisiaj zauważyłam na mojej konszuli maciupeńką naszyweczkę :-)