Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
sobota, 28 maja 2011
czwartek, 26 maja 2011
niedziela, 22 maja 2011
Pizza na cienkim spodzie wg. Marghe
Po raz pierwszy postanowiłam zrobić pizzę bezmięsną, miałam niewiele produktów więc wiedziałam, że cudów z tego nie będzie, a nie chciało mi się już wychodzić po zakupy.
Pomyślałam, że taka pizza będzie kompletnie niejadalna :-)
Ciasto:
400 g mąki
25 g drożdży
250 ml wody
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
oliwa
Drożdże rozpuścić w letniej wodzie, dodać cukier.
Wszystkie składniki zagnieść (ja zagniatałam maszyną do chleba)
Ciasto przełożyć do miski, posmarować oliwą, odstawić na 30 min. w ciepłe miejsce.
Po 30 minutach ponownie wyrobić.
Wyłożyłam je na blat i zaczęłam rozciągać śmieszną metodą.
Ciasto sobie musi zwisać jak obrus, łapie się i rozciąga ciągnąc w dół, obraca się je i znów rozciąga :-)
I tak do momentu aż się uzyska wymarzoną wielkość.
Chcąc uzyskać pizzę o cienkim spodzie rozciągałam ją by uzyskać bardzo cieniutki placuszek.
Oczywiście kształt nie musi być idealny, a wręcz wskazane by był trochę koślawy gdyż brzegi ciasta będą wtedy ciekawie bomblować w piecu :-)
Na sosie ułożyłam podsmażoną cebulkę, żółty ser, pomidory i oliwki.
Delikatnie złapałm za papier i wsunełam wraz z nim pizzę na bardzo mocno rozgrzaną blachę.
Ustawiam czas pieczenia, po 15 minutach pizza powinna być idealna.
Pomyślałam, że taka pizza będzie kompletnie niejadalna :-)
Ciasto:
400 g mąki
25 g drożdży
250 ml wody
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
oliwa
Drożdże rozpuścić w letniej wodzie, dodać cukier.
Wszystkie składniki zagnieść (ja zagniatałam maszyną do chleba)
Ciasto przełożyć do miski, posmarować oliwą, odstawić na 30 min. w ciepłe miejsce.
Po 30 minutach ponownie wyrobić.
Klik w obrazki by je powiększyć
Najpierw pokroiłam cebulę w plasterki.
Wrzuciłam na gorącą oliwę posypując odrobiną soli by szybciej zmiękła podczas smażenia
Tak wygląda już gotowa cebulka.
Odstawiłam ją do ostygnięcia
Ustawiłam temperaturę 250 stopni na piecu i włożyłam do niego blachę - tę która jest na wyposażeniu piekarnika.Przystąpiłam do robienia sosu, którym będę malować pizzę.
Obrałam 4 ząbki czosnku, każdy przekroiłam wzdłuż i usunęłam z niech środek
Nałożyłam do miseczki 2 duże łyżki pasty pomidorowej
Przecisnęłam do niej czosnek, dosypałam łyżeczkę oregano, łyżeczkę cukru, 2 duże szczypty soli, 2 łyżki oliwy i łyżeczkę octu balsamicznego.
Stopniowo dolewałam wodę do momentu gdy powstał gęsty sos
Następnie wzięłam się za ciasto.
Włożyłam wszystkie składniki do maszyny, która wymieszała ciasto
Po 30 minutach ciasto pięknie wyrosło
Ciasto sobie musi zwisać jak obrus, łapie się i rozciąga ciągnąc w dół, obraca się je i znów rozciąga :-)
I tak do momentu aż się uzyska wymarzoną wielkość.
Chcąc uzyskać pizzę o cienkim spodzie rozciągałam ją by uzyskać bardzo cieniutki placuszek.
Oczywiście kształt nie musi być idealny, a wręcz wskazane by był trochę koślawy gdyż brzegi ciasta będą wtedy ciekawie bomblować w piecu :-)
Przygotowałam papier do pieczenia, który oprószyłam mąką i przełożyłam na nie ciasto.
Wyłożyłam na ciasto cały sos i rozsmarowałam go byle jak łyżką.
Jeśli sos wjedzie na brzegi pizzy to nic nie szkodzi - bardzo fajnie smakuje taki przypieczony sos.
Na sosie ułożyłam podsmażoną cebulkę, żółty ser, pomidory i oliwki.
Delikatnie złapałm za papier i wsunełam wraz z nim pizzę na bardzo mocno rozgrzaną blachę.
Ustawiam czas pieczenia, po 15 minutach pizza powinna być idealna.
Tadaaam!!!
Pyszna :-)
Tutorial -czyli jak zrobić pyszną botwinkę
Buraczki kroję dość drobno.
Wrzucam je na rozgrzaną patelnię z 2 łyżkami masła, mieszam
dodaję trochę soli, po 5 minutach całość zalewam szklanką wody i duszę na małym ogniu.
Kroję łodyżki
Dorzucam do buraczków
Kroję drobno liście.
Wybieram te delikatniejsze listki, duże, mniej zielone i przerośnięte wyrzucam.
Wybieram te delikatniejsze listki, duże, mniej zielone i przerośnięte wyrzucam.
Gdy buraczki są już miękkie
Wsypuję listki na patelnię i tylko przez chwilkę gotuję.
W osobnym naczyniu gotuję pokrojone ziemniaki.
Wlewam do nich zawartość patelni i już nie gotuję.
Wsypuję listki na patelnię i tylko przez chwilkę gotuję.
W osobnym naczyniu gotuję pokrojone ziemniaki.
Wlewam do nich zawartość patelni i już nie gotuję.
sobota, 21 maja 2011
:-)
Bakopa
Słoneczniki ozdobne
Truskawka pnąca, a może zwisająca, hihii, to się okaże bo jak na razie to nic jej nie wisi :-)
ale na pewno jest pachnąca :-)
ale na pewno jest pachnąca :-)
Znów bratki - ja tak lubię te kwiatki :-)
kisielek malinowy :-)
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
1/2 litra soku malinowego
szklanka wody
2 -3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki tukmarii
piątek, 20 maja 2011
czwartek, 19 maja 2011
Chłodzenie laptoka :-)
Próba przywrócenia do życia przegrzewającego się laptopa :-)
Zdjęta jest klawiaturka, która utrudniała prawidłową cyrkulacje powietrza
dlatego trzeba było podpiąć pomocniczą klawiaturę
Tutaj widać, że podłączony jest dodatkowy wentylatorek
oraz termometr (do herbaty) kontrolujący temperaturę :-)
A tu można zauważyć, że chłodzenie działa prawidłowo i temperatura utrzymuje się poniżej 50 stopni :-)
Do wylotu jest podłączona rura z odkurzacza, która biegnie ku uchylonemu nieco oknu
O! A tu widać ładnie jak leci rurka :-)
Ziuuuuuuuuu!!!!!!!
Dzwoneczek - Hot Blood "Soul Dracula"
Właśnie
odnalazłam na YT sygnał mojego dzwoneczka, który sobie ustawiłam w
telefonku, oglądam, słucham i się zaśmiewam jak głupia :-)
Hot Blood Soul Dracula Lyrics
Soul Dracula, hahahahaha
Wejdź, dziewczynko
Pozwól mi to zrobić, kochanie
Czy to
Soul Dracula, hahahahaha
Wejdź, dziewczynko
Pozwól mi to zrobić, kochanie
Czy to
Soul Dracula, hahahahaha
Czy to maleństwo, hahahaha
Ach, to zrobić
Czy to
Hahahahaha
Soul Dracula, hahahahaha
Hot Blood
Haha
Więcej
Więcej
Hahahahaha
Oh, więcej
Hahahahaha
Wejdź, dziewczynko
Pozwól mi to zrobić, kochanie
Czy to
Soul Dracula, hahahahaha
Wejdź, dziewczynko
Pozwól mi to zrobić, kochanie
Czy to
Soul Dracula, hahahahaha
Czy to maleństwo, hahahaha
Ach, to zrobić
Czy to
Hahahahaha
Soul Dracula, hahahahaha
Hot Blood
Haha
Więcej
Więcej
Hahahahaha
Oh, więcej
Hahahahaha
Sałatka z pomidorkami :-)
Pomidory, cebulka, bazylia, rukola, oliwki, feta, oliwa z oliwek, sól, pieprz.

Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
środa, 18 maja 2011
A dziś na obiad było mięcho :-)
Karkówka wymoczona przez dwie doby w wodzie z octem i z przyprawami.
Wyjęłam ją, osuszyłam i oprószyłam czosnkiem, majerankiem, solą, czerwoną papryką.
Wyjęłam ją, osuszyłam i oprószyłam czosnkiem, majerankiem, solą, czerwoną papryką.
Potem tylko siup na patelnię grillową i gotowe :-)
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
wtorek, 17 maja 2011
Moja szafa - Hippie czyli wiele nieładu oraz toczące się koraliki
Uwielbiam też elementy Hippie
Bardzo hipisowska ukochana stara torba :-)
Jest już tak straszliwie zeszmacona, że niegłodno całkiem przetrze się jej tyłek i odpadnie dno.
To jedyna moja torebka, która bardzo do mnie pasuje więc jesteśmy nierozłączne od wieeelu lat i niezależnie od pory roku :-)
Bardzo hipisowska ukochana stara torba :-)
Jest już tak straszliwie zeszmacona, że niegłodno całkiem przetrze się jej tyłek i odpadnie dno.
To jedyna moja torebka, która bardzo do mnie pasuje więc jesteśmy nierozłączne od wieeelu lat i niezależnie od pory roku :-)
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
Moje ulubione japoneczki w stylu hippie:-)
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
Oryginalna wielkość po kliknięciu w obrazek
Subskrybuj:
Posty (Atom)